Tłuszcz nie zawsze niezdrowy

LDL HDL VLDL

LDL HDL VLDL

Uwielbiasz golonkę i flaki? Krasisz zupę łyżką smalcu, a leniwe zalewasz zasmażką? Nie przejmuj się, twoje serce może być zdrowe – twierdzą naukowcy. – Pod warunkiem, że będziesz stale niedojadać i przemierzać piechotą co najmniej 20 km dziennie.

Do takiego wniosku doszedł dr. Robert H. Glew z Uniwersytetu Nowego Meksyku w Albuquerque, badając pasterskie plemię Fulani z Nigerii. Nomadzi ci znani są z wyjątkowo niezdrowej diety. Prawie połowa dziennej dawki spożywanych kalorii pochodzi u nich z tłuszczu (według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia nie powinno być to więcej niż 30 proc.), a połowa tego to uznane za wyjątkowo niezdrowe dla serca tłuszcze zwierzęce. WHO zaleca, by nie więcej niż 10 proc. spożywanego tłuszczu było pochodzenia zwierzęcego. Fulani przesadzają też z białkiem. Kobiety czerpią z niego ok. 16 proc., a mężczyźni nawet 20 proc. dziennej dawki kalorii, podczas gdy światowe normy zalecają nieprzekraczanie 15 procent. Do tego zupełnie nie zwracają uwagi na zapewnienie organizmowi wystarczającej dawki witamin. Ich dzienne spożycie wit. C czy B6 (którym przypisuje się ochronną rolę dla serca) jest niższe od zalecanych w USA, a kwasu foliowego zjadają ledwie jedną trzecią zalecanej dawki.

Mimo tak “zabójczych” upodobań kulinarnych u wszystkich badanych poziom całkowitego i “dobrego” (HDL) cholesterolu we krwi mieścił się w europejskich normach, a stężenie “złego” cholesterolu LDL było nawet niższe. Żaden spośród 121 uczestników eksperymentu nie miał też nadwagi.

Zdaniem naukowców takie wyniki mogą być skutkiem niskiego całkowitego spożycia kalorii. Mężczyźni Fulani zjadają ich dziennie ok. 1670, a kobiety zaledwie 1485 (w krajach rozwiniętych zjadamy grubo ponad 2000 kcal dziennie). Serce chroni też zapewne ciężka fizyczna praca, która na co dzień jest udziałem Fulani, oraz fakt, że mało który z nich pali tytoń.

Innym wyjaśnieniem tego fenomenu mógłby być unikalny “garnitur genetyczny” tego afrykańskiego plemienia.

– Wyniki naszych badań są w sprzeczności z lansowanym od 50 lat dogmatem, że dieta bogata w tłuszcz musi podwyższać poziom cholesterolu – twierdzi dr Glew. – Jeśli takiej diecie towarzyszy intensywny wysiłek fizyczny i ograniczenie całkowitej dawki kalorii, jej wpływ na serce może nie być tak niszczący jak sądzono – dodaje uczony.

źródło: Gazeta.pl

Unikalny wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *